Kiedy już została wyrzucona z telewizji, po wzięciu udziału w programie “Taniec na lodzie” Jola próbuje swych sił w polityce. Jednak tutaj też jej nie idzie najlepiej. Po bardzo nieudanym podejściu do eurowyborów twierdzi, że z łatwością by je wygrała, natomiast to jeszcze nie dla niej czas, a zresztą “nie chce wchodzić między wrony". Jola również i w przypadku polityki nie jest osobą skromną “Daję stówę i mojego jednorożca, że wygrałabym ze względu na to, że jestem osobą popularną. Ale teraz mam inne plany, więc po co wchodzić między wrony i krakać tak jak one? To oni są od tego, a i tak nie robią nic dobrego. Obama mi się potwornie podoba. Jestem w nim zakochana strasznie. Oglądałam zaprzysiężenie, cały dzień z głowy! Mam wszystkie jego zdjęcia na pulpicie skopiowane i zamierzam go odbić żonie.”

Przy okazji wywiadu dla Kuriera Lubelskiego mogliśmy się również dowiedzieć, że Jola choruje na poważną schizofrenię, bowiem uważa że: “Zamierzam otworzyć szkołę, jak być Jolantą Rutowicz. Każdy polityk będzie chciał się tam znaleźć, więc pewnie będzie konkurencja. Niech się panowie szykują, zeszyciki sobie kupią. Niestety, nie ma przepisu na to, jak się wykreować, to dzieje się samo, z tym trzeba się urodzić! Taka lwica jak ja na przykład. Poza tym nie chciałabym, żeby w Sejmie były same podróbki Joli Rutowicz.”

Jola Rutowicz na początku wydawała się śmieszna później żałosna, a teraz niebezpieczna. Rutowicz żyje w zupełnie innym, odrealnionym świecie. Do kreowania swojego wizerunku bierze coś z Paris Hilton, Lady Gaga czy Dody, jednak taka nieudolna próba może się skończyć bardzo źle.