Klasyczne obrączki są nudne. Kiedy dwoje ludzi decyduje się na coś tak istotnego i specjalnego, jak spędzenie ze sobą reszty życia, manifestuje to w tak nieciekawy sposób – niczym niewyróżniającym się krążkiem z żółtego albo białego złota, sporadycznie wybierając coś, co wykracza poza obowiązujące ślubne standardy.

Tak właśnie mógł myśleć Josien Pieters, laureat konkursu Freedom Of Creation Talents, organizowanego przez projektanta biżuterii Teda Notena, gdy tworzył swój zwycięski projekt „Reality Check”.
„Reality Check” to składająca się z pięciu elementów obrączka, o której kształcie zadecydowała inspiracja symboliką irlandzkiego pierścienia Claddagh i dzisiejsze podejście do instytucji małżeństwa czy związku w ogóle.

Poszczególne elementy obrączki są informacją dla otoczenia o stanie cywilnym jej właściciela.
Pierwszy etap miłości symbolizuje motyl jako metafora szczęścia i wolności (ach, te „motyle w brzuchu”...). Następna obrączka, z klatką, to już nawiązanie do małżeństwa, motyl znajduje w niej swoje miejsce i tam zostaje. Ostatni krążek, z obcęgami, symbolizuje rozwód, klatka zostaje przecięta, a motyl znów jest wolny.

Jury konkursowe doceniło projekt Pietersa za doskonałe wpisanie się w obowiązujący trend szybkiego komunikowania światu swoich osobistych przeżyć, np. tak jak ma to miejsce na Facebooku i znajomość historycznego kontekstu obrączek ślubnych.

 

Autor:  Ewelina Czechowska