Najpierw były legginsy, później tregginsy, a w tym sezonie każda kobieta powinna się zaopatrzyć w jegginsy, czyli jeansowe legginsy.
Na pokazach mody prezentującą kolekcję jesień 2009 / zima 2010 niemal u każdego projektanta pojawiła się nowa odmiana legginsów. Super obcisłe i elastyczne jegginsy już mają wiele zwolenników.
Topshop nazywa je dzierganymi jeansami, na ulicy w Nowym Jorku mówi się na nie „pull on Jean”, jednak w końcu przyjęta została nazwa jeggins.
Na pierwszy rzut oka spodnie te mogą wyglądać jak super obcisłe jeansy. Jednak jak zobaczymy je z bliska domyślimy się, że w tym przypadku widzimy wszystkie niedoskonałości ciała, czyli fałdy tłuszczyków. Jednak to nie odstrasza, nawet osób mających nadwagę. Jest to doskonała alternatywa zarówno do spodni jeansowych, jak i do już troszkę wymęczonych legginsów.
Jegginsy znakomicie prezentują się do wysokich kozaków za kolano, które są największym HITEM w nadchodzącym sezonie. Do tego zakładamy rozciągnięta koszulę lub sweter w wersji XXL i wyglądamy jak z wybiegu!