Chcemy się wyróżniać. Chcemy należeć do grupy. Te dwa wyznaczniki od wieków kształtują gusta i kierunki kulturalno-artystycznego rozwoju. Kształtują także modę. Bo czym jest moda? Aktualnym społecznym gustem. Zjawiskiem definiującym, określającym nurt.
Nie chcąc odstawać- korzystamy z tego, co mówią obowiązujące trendy. Nie chcąc stracić swego najzupełniej indywidualnego wyrazu- odrzucamy je lub wybieramy to, co podkreśla nasze JA.
Podobnie jest z modą ślubną. Właściwie stanowi ona esencję, skoncentrowane tendencje- każdego dnia pragniemy wyglądać dobrze, ale TEGO dnia? W ten dzień, w którym spojrzenia wszystkich skierowane będą w naszą stronę po prostu musimy wyglądać wyjątkowo. A jak najłatwiej skupić na sobie uwagę? Strojem, rzecz jasna.
Strój od wieków nadaje również określoną rangę wydarzeniu- poświęcamy tyle czasu, sił i środków, by nasz ślub był wydarzeniem jak najbardziej doniosłym, zachwycającym, zapamiętanym.
Biorąc to wszystko pod uwagę przy wyborze sukni ślubnej, stoi przed nami nie lada wyzwanie- pokazać siebie (z jak najlepszej strony, oczywiście), to, co w nas najbardziej charakterystyczne (i urzekające…) mieszcząc się w ramach tego, co aktualnie modne.
Wybierać jest w czym- najrozmaitsze firmy oferują niemal każdy krój, wzór  i kolor- od tradycyjnej bieli przez delikatne beże, aż po szalone, fantazyjne barwy. Mnóstwo tiulu? Jasne! Subtelna koronka? Nie ma problemu. A może coś w stylu retro?  Nic prostszego!
Tak szeroka oferta stwarza niemały problem. Trudno zdecydować, co będzie dla nas najlepsze- a przecież ma to być ten jeden, jedyny raz, gdy mamy szansę zrealizować marzenia małej dziewczynki o pięknej sukni, welonie i idealnym mężczyźnie u boku. Musimy więc decyzję podjąć rozważnie…
Kryteria, którymi kierujemy się przy podejmowaniu takich decyzji są na tyle spersonalizowane, że nie należy do najłatwiejszych stworzenie jednego, uniwersalnego przewodnika po modzie ślubnej. Panien młodych z zupełnie odmiennymi gustami, wyobraźnią i stylem jest tak dużo, że staje się to zadaniem arcytrudnym. Choć na pewno nie- niemożliwym…