Sponsorem zawodów jest gigantyczna grupa finansowa - Mishima Zaibatsu. Tutaj zebrało się ośmiu najlepszych wojowników z całego świata, którzy będą walczyć na śmierć i życie, aby zgarnąć nagrodę. Zwycięzca turnieju otrzyma tytuł "Króla Żelaznej Pięści". Kto pokona Heihachi i zabierze pieniądze oraz sławę do domu?”

Tak reklamowano część pierwszą kultowej już gry Tekken. Dziś czekamy na kolejną odsłonę części numer 6…

Z niecierpliwością czekałam na ten moment. Decydując się na Xboxa, zamiast PS miałam jedno poważne zastrzeżenie- Tekken. Dotychczas przewidziany tylko dla posiadaczy konsol  PS.
Pamiętając o cudownych godzinach, spędzonych z padem w ręku, wpatrując się w ekran z Tekkenem… Mało to może i kobiece, mało delikatne, ale uwielbiam wszelkie gry, w których można solidnie kopnąć, uderzyć... I taki jest Tekken- nieskomplikowany, niewymagający specjalnego wysiłku umysłowego. Czasami potrzeba czegoś takiego.

Zaczęło się w 1994 roku. Postacie były toporne, ruchy niezbyt szybkie. Ale gra stanowiła ogromny przełom- oferowała bowiem system 3D!
Z biegiem czasu postacie stawały się coraz bardziej dopracowane, podobnie jak areny i ciosy. Tekken zdobywał coraz to nowych wielbicieli.
Niebawem również posiadacze Xboxa będą mogli cieszyć się tą prostą, ale potwornie wciągającą grą.
Według przewidywań nastąpi to już 30 września!