Jeszcze niedawno głównie wybieraliśmy hotele komfortowe z dobrą lokalizacją. Dziś to właśnie miejsce noclegu bywa powodem wakacji. Coraz więcej powstaje hoteli, które są wielką atrakcją samą w sobie, a otoczenie staje się tylko dodatkowym atutem. Są hotele na świecie, które warto zwiedzić, aby zasmakować niezapomnianych wrażeń. Taki hotel jest jak galeria sztuki. Oprócz designerskich mebli światowych projektantów, mamy dzieła na ścianach różnych artystów, które tworzą niepowtarzalny klimat. Często w takich miejscach, każdy pokój ma inną tematykę, co jeszcze bardziej urozmaica pobyt.

Arthotel w najbardziej luksusowym wydaniu powstał w Poznaniu. Blow Up Hall 5050 otwarty przez Grażynę Kulczyk w Starym Browarze jest miejscem, którego głównym wabikiem jest sztuka. Hotel zaprojektowany został wokół instalacji meksykańsko-kanadyjskiego artysty Rafaela Lozano-Hemmera, który eksponował swoje prace m.in. w Tate Britain oraz na weneckim biennale sztuki. Inspiracją dla nazwy całego kompleksu był kultowy włosko-brytyjski film Michelangelo Antonioniego z 1966 roku, powiększenie (blowup). Zamiast klucza goście hotelowi dostają iPhona, które pomaga znaleźć właściwe drzwi oraz informuje między innymi o najważniejszych wydarzeniach kulturalnych w mieście. Blow Up Hall 5050 jest połączeniem luksusu, innowacyjnej technologii i designu oraz osobistego eksperymentu artystycznego. Goście nie tylko doświadczają sztuki, ale i uczestniczą w jej tworzeniu.

Niestety tak jak iPhone i inne drogie gadżety, znajdujące się w hotelu mają swoją cenę, tak za jeden nocleg zapłacimy od 623 złotych.