Co roku jakiś kawałek otrzymuje miano hitu lata bądź hitu wakacji. Jest wtedy grany wszędzie: w praktycznie każdej stacji radiowej, na dyskotekach bądź w klubach. Klipy do utworu są pokazywane w muzycznych telewizjach, a sam utwór trafia na składanki opatrzone kolejnym numerem roku. Czasami czas życia danego hitu lata jest podtrzymywany przez rozmaite przeróbki i remiksy. Zdarza się, że remiksy są jakościowo lepsze od samego oryginału. Jednak po kilkunastu miesiącach słucha się już czegoś innego…

Piosenki, które można nazwać hitami minionych już wakacji mają pewne wspólne cechy. Zazwyczaj są to piosenki z gatunku pop, pomieszanym czasami z muzyką dance, techno czy elektroniczną. Są zwykle dynamiczne, można powiedzieć, że ich rytmy porywają do tańca (a już na pewno słysząc kawałek w radiu sprawiają, że człowiek chętniej się porusza). W końcu lato kojarzy się z szaleństwem, wypoczynkiem i luzem. Wystarczy obejrzeć się wstecz. Takie utwory jak „Asereje” czy „Dragostea din tei”, w których czasami nie rozumiemy samych słów, zostały hitami zapewne głównie z powodu ich rytmiczności czy skojarzeniami z wakacjami…

A co będzie hitem w tym roku? Takim, który pasuje do wykreowanego wzorca hitu lata? Kilkakrotnie można było już obejrzeć ten klip w muzycznych telewizjach, grały go też niektóre stacje radiowe. W sieci można znaleźć klipy i same pliki mp3 z tym utworem. Nasz typ na hit lata to remix „Rap das armas”. Pasuje w 100% do wzorca „hitu wakacji”: dynamiczny, utrzymany w letnich rytmach. Aha, no i mało kto zrozumie słowa… Sam utwór wywodzi się z Brazylii i opowiada o ciemniejszych stronach życia:  walce z dilerami narkotykowymi. Może słowa i tematyka utworu nie bardzo pasuje do wakacji i lata, ale remix utworu sugeruje, że to on będzie grany w mediach i w Sieci w tym roku dość często… Zresztą zobaczcie sami i czekajcie na kolejne nasze typy!