Yung Cheng Lin, fotograf z Tajwanu, tworzy swoje prace w dość nieoczywisty sposób, burząc schematyczne kompozycje i utarte skojarzenia. Wprowadza widza w wykreowany świat 3 cm, w którym każdy szczegół nabiera symbolicznego znaczenia. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do zaproponowanych ujęć. Oczy płatają nam figla przy pierwszym spojrzeniu na obrazy. Wymagają one od odbiorcy intelektualnego wysiłku, skupienia i koncentracji. Nieoczywiste, intrygujące i zaskakujące, a jednocześnie niezwykle proste w swojej formie. Nie znajdziemy w twórczości Yung Cheng Lin tanich chwytów, tandetnych gadżetów czy magicznej korekty za sprawą  programów graficznych. Nie ma na siłę pogoni za trendami. Twórca sam kreuje trendy w fotografii. Uzyskany na zdjęciach efekt powstaje wyłącznie przy udziale intelektu, wyczucia i głębokiej analizy tematu. Niedostrzegalne zwykle szczegóły biorą władanie nad przestrzenią. Tego typu sztuka wymaga od autora poczucia humoru i dystansu do siebie samego i otaczającego go świata. Co sądzicie o obrazach? Czy poruszyły Was, wzbudziły zainteresowanie?