Nadciąga lato, a wraz z nim nasza głowa wypełnia się masą pomysłów, niestety nie zawsze dobrych. Właśnie o tej porze roku najwięcej ludzi decyduje się, że zrobi sobie tatuaż. Zapewne ma to swoje podłoże w tym, że latem odsłaniamy więcej ciała, a tatuaż gwarantuje uwagę ze strony innych osób. Ale zanim podejmiecie decyzję o zrobieniu prawdziwego tatuażu, który niestety sam z czasem nie zejdzie, proponuję wam alternatywę w postaci  tatuażu z henny, który trzyma się do 2 tygodni. Przez ten czas można zobaczyć, czy rzeczywiście wybrany tatuaż nam odpowiada i czy nasz „kaprys” się nam nie znudzi. Nawet jeśli, to jedyny znak jaki po nim pozostanie to nieopalony wzorek na skórze.

W nadmorskich kurortach i na festynach pełno jest osób wykonujących tatuaże z henny, jeśli jednak nie wybierasz się ani na festyn, ani nad morze to proponuje wykonanie tatuażu domowym sposobem.
1.    Na wybrany szablon przykładamy kalkę (może to być papier śniadaniowy, śliską stroną do góry) i cienkopisem odrysowujemy wzór.
2.    Oczyszczoną  skórę smarujemy sztyftem  Nivea (i tylko tym, żadnym  innym) i przykładamy odrysowany wzór, po zdjęciu kalki powinien zostać na skórze  zarys tatuażu.
3.    Rozrabiamy hennę, najczęściej czarną z 3% wodą utlenioną na konsystencję lakieru do paznokci i zabieramy się do dzieła. Czym będziemy uzupełniać wzór zależy tylko i wyłącznie od nas, jedni preferują pędzelek, inni patyczki, a ci którzy czerpią z tego zyski specjalnym aplikatorem.
4.    Przez 30 min nie należy dotykać, ani zakrywać tatuażu, a przez 2 godziny nie można zamaczać miejsca na którym został wykonany. Po upływie tego czasu należy zmyć wierzchnią warstwę o ile wcześniej się nie wykruszyła.
Miłej zabawy.