Urodzona w 1948 roku projektantka uchodzi za wyrazicielkę stylu Nowego Jorku. 
Jej stroje to połączenie klasycznej elegancji z wygodą. Szyku z praktycznością.
To, co stworzy, może nosić każda kobieta- bez specjalnego szaleństwa, ale z niewątpliwą klasą.

Kolekcja wiosna/lato 2009 to satynowe sukienki, utrzymane w tonacji beżowo-oliwkowej. Lejący się materiał, lekko opadający na biodra sprawia, że sukienki będą równie dobrze wyglądać na modelce rozmiaru 0, jak i na kobiecie o pełnych kształtach.

Zabudowane na górze, ale za to odsłaniające nogi. Do tego szerokie, zwiewne spodnie i bardzo wysokie obcasy. Luźne narzutki na ramiona- trochę kurtki, trochę marynarki i obowiązkowo pasek na biodrach.
Niewiele aplikacji, gdzieniegdzie tylko delikatna błyszcząca aplikacja, poza tym- gra cieniem, tonacją, załamaniami światła.