Handmade to nie tylko bransoletki i kolczyki z koralików - od dawna dla wielu to sposób nie tylko na hobby, ale też na zarabianie. Dziś handmade to również ubrania, dodatki do wnętrz i nietypowe gadżety. Zapraszamy do zapoznania się z wywiadem z właścicielką Decobazaar.


KS: Handmade ma się w Polsce dobrze - czy to już trend o solidnych fundamentach czy jeszcze ekstrawagancja?


BC: Moda na handmade trwa już dobrych kilka lat, a z roku na rok popularność rękodzieła rośnie. Z naszych obserwacji wynika, że klienci docenili polskie wyroby. Jeszcze kilka lat temu kupowali u nas głównie dodatki takie jak biżuteria czy torebki, ten typ asortymentu cieszył się największą popularnością. Natomiast teraz coraz częściej decydują się na ubrania oraz przedmioty dla domu. Wydaje mi się, że po okresie zachłyśnięcia się przez konsumentów sieciówkami, nadszedł czas na przewartościowanie. Polscy konsumenci są coraz bardziej świadomi, wiedzą, że masowy wyrób, wyprodukowany w Chinach ma znacznie gorszą jakość niż produkt ręcznie wykonany w Polsce. Jeśli dodamy, że ceny są praktycznie porównywalne, a design wyrobów handmade jest naprawdę oryginalny, to wybór staje się prosty. W DecoBazaar na bieżąco badamy zadowolenie klientów z zakupów i jest ono na bardzo wysokim poziomie. Tak więc popularność handmade to trend wynikający nie tylko z mody, ale również z bardzo racjonalnych czynników. Są to bardzo solidne fundamenty.

KS: Dla wielu projektantów, wciąż główną, a często jedyną platformą sprzedażową są portale aukcyjne. Jakie możliwości stwarza im Decobazaar?

BC: Od portali aukcyjnych różni nas wiele czynników. Przede wszystkim, typowy portal aukcyjny to coś w rodzaju wirtualnego targowiska. Znajdziemy tam szeroki asortyment, często niskiej jakości i niewiadomego pochodzenia. Nas natomiast charakteryzuje koncentracja na szczególnym rodzaju oferty. Specjalizujemy się w sprzedaży wyrobów handmade oraz vintage. To sprawia, że trafiają do nas klienci zainteresowani właśnie takim asortymentem. Dla sprzedających oznacza to znacznie wyższą konwersję niż ta, którą osiągają w serwisach aukcyjnych.

Kolejną różnicą jest poziom oferty. Serwis aukcyjny to otwarty rynek, Każdy może na nim sprzedawać, nikt nie ocenia tam poziomu wyrobów handmade, staranności wykonania, tego czy dany wzór jest autorski i jest dziełem danej osoby. W efekcie w jednym miejscu pojawiają się tysiące podobnych prac, wyroby misternie wykonane, przedstawiające wartość artystyczną, występują zaraz obok tych naprawdę tandetnych. My natomiast starannie selekcjonujemy osoby, które chcą sprzedawać swoje prace w DecoBazaar. Tym samym gwarantujemy twórcom, że ich wyroby będą eksponowane wśród produktów o tej samej jakości i wartości artystycznej. DecoBazaar to znacznie bardziej odpowiednie miejsce dla wyrobów handmade. Tutaj docenia się ich wartość i klienci to widzą.
Jeszcze jedną istotną zaletą DecoBazaar, którą nasi twórcy bardzo doceniają, jest zapewnienie im wyłączności na ich wzory. Jak wiadomo, jeśli coś zyskuje popularność i dobrze się sprzedaje, to bardzo szybko pojawiają się naśladowcy z bardzo podobnymi wyrobami. Na portalu aukcyjnym, takie osoby nie są niczym ograniczone i szybko psują rynek na dany rodzaj wyrobu. My natomiast zapewniamy twórcom wyłączność dzięki czemu mogą być pewni, że w naszym serwisie nie pojawią się wyroby podobne do jego prac.
Podsumowując: obecność na portalu tematycznym, duża baza klientów zainteresowanych rękodziełem, wysoki poziom, brak zagrożenia ze strony plagiatorów, a dodatkowo profesjonalna promocja – na to wszystko mogą liczyć osoby podejmujące współpracę z DecoBazaar. Gorąco zachęcamy wszystkie uzdolnione osoby do przesłania nam swojego zgłoszenia.

KS: Jak najlepiej zacząć swoją przygodę z handmadem? Ja zaczęłabym od tego, z czym mi się głównie handmade kojarzy, czyli z biżuterią. Są inne, prostsze dla początkujących projektantów drogi?

BC: Najlepiej zacząć od takiego asortymentu, w jakim się najlepiej czujemy. Mam tu na myśli umiejętności i doświadczenie. Jeśli posiadamy odpowiednie know-how aby tworzyć biżuterię, to od biżuterii radziłabym zacząć przygodę z handmade. Łatwiej jest wyrobić sobie markę oraz zdobyć stałych klientów koncentrując się na jednej dziedzinie i doskonaląc w niej umiejętności, niż rozdrabniając się na wiele rzeczy. Nasza oferta powinna być spójna, dzięki temu będziemy bardziej wiarygodni w oczach potencjalnych klientów. Gdy już wyspecjalizujemy się w jednej dziedzinie, to możemy pomyśleć o rozszerzeniu oferty o inne kategorie.
Jeśli w żadnej konkretnej dziedzinie handmade nie posiadamy doświadczenia, a swoją przyszłość chcemy wiązać z rękodziełem, to radziłabym zacząć od przejrzenia różnych tutoriali czyli poradników DIY. Można je łatwo znaleźć w internecie, choćby na Youtube. Przyda nam się znajomość angielskiego, gdyż właśnie w tym języku znajdziemy najwięcej ciekawych instrukcji o tym jak własnoręcznie coś wykonać. Jest to najtańszy sposób aby nauczyć się szyć, robić na drutach albo wykonać prostą biżuterię. Jeśli jesteśmy skłonni zainwestować w edukację, to polecam też płatne kursu i warsztaty. Odbywa się ich coraz więcej, wystarczy poszukać na lokalnych stronach domów kultury, pracowni artystycznych albo stowarzyszeń artystów.

KS: Projektanci, w dużej mierze są ponadprzeciętnie oryginalni - czy zdarzają się nietypowe produkty w ofercie?

BC: Jak najbardziej i to bardzo często. Na takich produktach zależy nam szczególnie, gdyż to one zwracają uwagę klientów. Zdarzały się już różne nietypowe wyroby, jak na przykład biżuteria z klocków lego, torby z banerów reklamowych, a nawet ze spadochronów. Zdarzają się też ciekawe pomysły na zastosowanie odpadów do wyrobu pięknych przedmiotów. Projektanci wykorzystują plastikowe butelki, z których powstają naprawdę zjawiskowe kolczyki, ze starych rur hydraulicznych tworzą industrialne lampy, ze zużytych, dziecięcych ubranek potrafią stworzyć maskotki. Jeśli chodzi o oryginalność w kontekście designu czy zamysłu, to ostatnio furorę robią T-shirty z humorystycznymi napisami, takimi jak: „Złośnica”, „Konkubent” albo „Music is my Boyfrind”.

KS: A czy handmade w połączeniu z Decobazaarem to sposób na to, żeby mieć stały dochód?

BC: Oczywiście, że tak, Wystarczy mieć zdolności, chęć do pracy i odrobina zaangażowania. Są osoby, które utrzymują się tylko i wyłącznie ze sprzedaży własnoręcznie stworzonych produktów. Traktują to zajęcie po prostu jak pełnoetatowa pracę i świetnie na tym wychodzą. Nie dość, że zarabiają, to robią to co sprawia im przyjemność. To daje ogromna satysfakcję. Osobom, które marzą o tym, aby utrzymywać się z własnej twórczości, radzimy trzymać się kilku podstawowych zasad.
Po pierwsze, nie należy zrażać się pierwszymi niepowodzeniami. Sukces w dziedzinie rękodzieła wymaga cierpliwości. Musimy doskonalić swoje umiejętności i eksperymentować z nowymi pomysłami. Musimy mieć nadzieję, że dzięki naszym staraniom, w końcu stworzymy produkt, który stanie się sprzedażowym hitem. To najlepszy sposób na zdobycie stałych klientów oraz zbudowanie bazy pozytywnych opinii. Klienci zwracają na to uwagę. Im większą mamy renomę wyrażoną w liczbie pozytywnych komentarzy, tym łatwiej będzie nam dobywać nowe zamówienia.

Po drugie, jeśli zdobędziemy pierwszych klientów, to obsłużmy ich jak najlepiej. Szybkość realizacji zamówienia, jakość wykonania, sposób opakowania, to rzeczy na które klienci mocno zwracają uwagę.
Po trzecie, starajmy się nadążać za własnym sukcesem. Niestety znam wiele przykładów zmarnowanych szans na naprawdę wielkie osiągnięcia. Bywa, że projektanci nie wierząc we własne możliwości, nie są przygotowani na dużą sprzedaż. Ich produkt zaczynają się sprzedawać w większych ilościach, a oni nie wyrabiają się z realizacją zamówień. Paradoksalnie, właśnie wtedy gdy mogliby w krótkim czasie się rozwinąć i zwiększyć skale działalności, wpadają w pierwszą pułapkę. Tracą klientów, bo nie są w stanie ich obsłużyć. Wbrew pozorom, uszycie torebki czy wykonanie naszyjnika, to pracochłonne czynności. Nie da się wykonać kilkudziesięciu sztuk w jeden dzień. Dlatego radzimy zorganizować wszystko zawczasu, zaangażować kogoś do pomocy w czasie wzmożonego zainteresowania naszym towarem. Jeśli szyjemy ubrania lub wykonujemy torebki, to możemy zlecić ich realizację zewnętrznej szwalni. Wystarczy, że dostarczymy wykonawcy własny projekt oraz materiały. Wszystko da się zorganizować, ale trzeba to zrobić odpowiednio wcześnie, aby nie stracić klientów i szansy na wspaniały sukces.

Życzymy wszystkim twórcom, aby rozwijali swoją działalność w sposób zrównoważony, zachowując przy tym jak najwyższą jakość wyrobów. Wierzymy, że właśnie takie podejście do działalności handmade gwarantuje sukces i najlepsze osiągnięcia w zakresie sprzedaży.


Barbara Czerny jest właścicielką Decobazaaru - najpopularniejszego sklepu internetowego oferującego wyroby handmade