Biel jest jak czerń, zawsze do wszystkiego pasuje i każdy w niej dobrze wygląda. Charakteryzuje się ona świeżością, niewinnością, prostotą, a zarazem elegancją i subtelnością. Nie mamy na myśli białych kozaczków, a bardziej klasyczne formy jakie może przybierać ten kolor. W tym roku forma pozostaje w tle, nie dominuje jak to było w zeszłym sezonie. Fasony, materiały są bardzo delikatne, bowiem sezon wiosna / lato 2010 to czas, gdy mniej oznacza więcej, jak to powiedział niegdyś słynny architekt Ludwig Mies van der Rohe.
To on zapoczątkował minimalizm, dążył do stworzenia neutralnej przestrzeni za pomocą architektury opierającej się na uczciwości wobec materiału i strukturalnej jedności. Za tym nurtem podążają projektanci mody, którzy postawili na prostotę i biel.
W tym roku głównie królują białe sukienki, płaszcze oraz dopasowane żakiety. Nie ważne, czy w stylu sportowym czy bardziej wyjściowym, biel zawsze wygląda elegancko. Najlepiej pasują do tego biały, srebrne bądź złote buty. Dodatków unikamy, w końcu chodzi o czystość.
Jeżeli nie czujemy się na tyle odważnie aby ubrać się od stóp po głowę w tak jasnym kolorze, warto wtedy wybrać kurtkę, bądź koszulę, a dół dopasować w innym kolorze. Wiele gwiazd pokochało ten kolor. Joanna Horodyńska ostatnio wystąpiła w białej koronkowej sukni. Stylistka niestety nie podążyła za trendem minimalizmu i każdy jej dodatek pochodził z tak zwanej „innej beczki”.
Beyonce założyła prostą sukienkę do białych butów i kilku delikatnych dodatków. Wyglądała bardzo świeżo i zgrabnie. Piosenkarka udowodniła, że nie trzeba mieć rozmiaru 36, aby w bieli wyglądać szczupło.