Kiedy w roku 2002 Japoński projektant wymyślił gumki recepturki w postaci zwierzaków, nigdy by nie przypuszczał, że świat na ich punkcie oszaleje. Na początku miały być przeznaczone do użytku w biurach, później amerykański inwestor je pogrubił i powiększył robiąc z nich modowy gadżet dla młodzieży. Silly Bandz stały się tak samo popularne jak ekskluzywna biżuteria. Zaczęły ją nosić nie tylko młode dziewczyny, ale wiele ikony mody i gwiazdy jak Sarah Jessica Parker, bliźniaczki Olsen, Shakira, Rebecca Romijn czy Lindsay Lohan.

Dorosłe fashionistki zakładają po dwie, trzy gumki, natomiast dzieciaki noszą nawet po 100 takich gumek w różnych kształtach i wzajemnie się wymieniają (tak jak w Polsce wymieniło się karteczkami 20 lat temu). Na czym polega ich wyjątkowość?

Silly bandz są dostępne w całej tęczy kolorystycznej, mają przeróżne kształty od zwierzaków po napisy i są w bardzo niskiej cenie. Pogrupowane tematycznie silly bandz po 12 i 14 sztuk kosztują około 10 złoty. W Ameryce i Japonii są prawdziwym hitem. Nawet u Nas w Polsce pojawiły się pod nazwą gugumki.

Co wy sądzicie o silly bandz?