Subkultura gotycka (popularna na zachodzie nieco wcześniej) w Polsce największą popularność zyskała w latach 80-tych i na początku 90-tych za sprawą audycji radiowych Beksińskiego (Nosferatu), który stał się wówczas idolem polskich gotów. Zdefiniowanie omawianej grupy społecznej jest trudne ponieważ jej członkowie (wbrew powszechnemu stereotypowi) nie posiadają zbyt wielu wspólnych cech. Ciemne stroje nawiązujące do epok wiktoriańskiej bądź średniowiecza, wyrazisty makijaż (blada twarz i podkreślone czarną lub czerwoną szminką usta) i odpowiednie dodatki (np. torebka w kształcie trumny, krzyże, klucze) to tylko powierzchowne elementy charakteryzujące subkulturę mającą ciekawą historię, lecz nie do końca poznaną genezę.

Gotyk w świadomości wielu postrzegających świat stereotypowo osób jest nierozerwalnie połączony z subkulturą metalowców oraz co jeszcze dziwniejsze satanistów. Istnieje jednak szereg różnic świadczących o tym, iż wymienione bardzo odlegle ideowo, światopoglądowo od siebie (np. stosunek do religii). Jedynym elementem spajającym mogłaby okazać się muzyka- gothic metal, która wykształciła mniej więcej w tym samym czasie co industrial. Innymi zainteresowaniami gota według powszechnie funkcjonujących stereotypów są tematy związane ze śmiercią, okultyzm, gry i książki fantasy, poezja, Kolejny strzał kulą w płot! Czy można bowiem określić grupę tak niesprecyzowaną ideowo poprzez tak szczegółową klasyfikację?

Badani „Goci” określają siebie jako inteligentnych indywidualistów. Czy jest ktoś, kto powiedziałby o sobie inaczej? Czy zatem subkultura gotycka oparta jest jedynie na pozerstwie i kreowaniu własnego wizerunku? Odpowiedź nie stanie się jednoznaczna dopóki Ci będący „na zewnątrz” subkultury nie zaprzestaną postrzegania „innych” przez pryzmat stereotypów. Wtedy pytanie „kim jesteś” przekształci się w „kim jesteśmy”