Kiedy najsłynniejszy Fast food, McDonald staje się bardziej „eco”, zmieniając swe kolory z czerwono-żółtego, na zielono-żółty, inni idą w drugą stronę. Jakiś czas temu pisaliśmy o hamburgerach z puszek konserwowych, które mają datę ważności dwa lata.
Teraz w Wielkiej Brytanii pojawił się produkt HotCans, czyli samopodgrzewające się puszki z jedzeniem. Brzmi to dziwacznie?!
Gdy podczas podróży jesteśmy głodni ściągamy gumową pokrywkę, potem w wieczku robimy dziurki, dzięki załączonym do puszki wybijakiem. Po około 12 minutach mamy gotową, ciepłą potrawę.
Jak to jest możliwe, że jest ciepłe?
Cała tajemnica jest zawarta w procesie egzotermicznym, który zachodzi w momencie wybijania otworów.
Do wyboru dostępne są trzy potrawy, fasolka z kiełbasą, danie z wołowiną oraz warzywne chilli. Puszka ma wagę 400 gram, a wartość kaloryczna tego posiłku wynosi tylko 107kcal. W przypadku HotCans termin przydatności wynosi aż 3 lata i kosztuje około 25 złotych.

Człowiek jedzący coś takiego musi być naprawdę przykuty do ściany. Wartość kaloryczna jest mała, za to zapewne wartość konserwantów oraz innej chemii jest zniewalająco duża.

Co sądzicie o HotCans?!