W Wielkiej Brytanii dwieście tysięcy dziewczynek w ciągu miesiąca. We Francji prawie półtora miliona w ciągu roku. Wszystkie chcą być "najgorętszymi, najbogatszymi i najsławniejszymi laskami świata". Wszystkie grają w Miss Bimbo. – tak w marcu 2008 o grze pisały wiadomości gazety.pl. Gra nadal ma swoje wierne fanki. Anglojęzyczna wersja gry (www.missbimbo.com) ma prawie dwa miliony zarejestrowanych użytkowników.

O grze było głośno w 2007 i 2008 roku w kontekście niezdrowych wartości, jakie przekazywała młodym fankom. Po latach debaty, twórcy stopniowo wprowadzili do gry zmiany, by żaden rodzic nie miał powodów do niepokoju. 

Zaraz po tym, jak media wzięły się za grę, zlikwidowano przedmiot „tabletki na odchudzanie” bo podsuwał nieletnim łatwą i potencjalnie niebezpieczną drogę na zgubienie zbędnych (lub wymyślonych) kilogramów. Bezpieczna waga wirtualnej lali jest określona na 127 funtów, a więc 57.6 kilograma. Odchyły zarówno w górę jak i w dół wpływają negatywnie na nastrój postaci, a skrajne niedożywienie może prowadzić do śmierci. W grze nie funkcjonuje zasada, im chudsza tym lepsza. Twórcy w końcu postawili na zdrową wagę.

Chłopaków nadal się rzuca, ubrania dalej kupuje. Ale co w tym złego? Takie podejście niewiele różni się od zabawy lalkami Barbie, a nikt przeciw nim tak nie protestuje. Bimbo jest znacznie zdrowsza. Aby proporcje Barbie się zgadzały, taka kobieta w naturze musiałaby mieć ponad 210 centymetrów wzrostu. Bimbo nie ma aż tak zaburzonych proporcji!

Gra rozwinęła się o możliwość spersonalizowania profilu, mnóstwo nowych opcji kosmetycznych, które pomagają w upodobnieniu lali do siebie lub stworzeniu swojego ideału piękności oraz możliwość urządzenia apartamentu Bimbo. Zarówno profile jak i mieszkania inni gracze mogą odwiedzać i oceniać.

Nowością w grze jest zabawa polegająca na utuczeniu Victorii Beckham. Posh Spice rozpaczliwie potrzebuje przytyć. Gra piętnuje więc zaburzenia łaknienia, dementując, jakoby kościste dziewczyny były bardziej atrakcyjne. Że też w normalnym życiu mało kto jest się w stanie na to zdobyć… W Realu nadal łatwiej jest dziewczynie powiedzieć, że mogłaby trochę zrzucić niż że stanowczo powinna przytyć.

Nie jest prawdą, że trzeba płacić za smsy by grać on-line. Możliwe jest osiągnięcie wyznaczonych wirtualnych celów bez dopłacania w Realu. Wymaga to jednak sporej dozy cierpliwości. Ale nikt nie mówił, że będzie łatwo… 

Na forum Miss Bimbo w specjalnym wątku można rozmawiać/pisać w języku narodowym. Jest tu bardzo silna grupa graczy z Polski!