Obecnie na rynku pojawia się coraz więcej ciekawych zespołów niezależnych, które bardzo szybko zdobywają rzesze fanów. La Roux jest tego najlepszym przykładem. Nikt o niej nie słyszał a jak się pojawiła to wzbudziła sporo zamieszania w świecie muzyki. Teraz pojawił się jej najnowszy singiel: ''I'm not your toy'', który jest naprawdę równie dobry jak pozostałe. Tymczasem w San Francisco prawdziwą furorę budzi zespół Girls w szczególności z kawałkiem Solitiude. Chociaż docelowo reprezentują nurt Gothic/Trash to jednak również starają się zjednać nieco wrażliwsze osoby, które preferują muzykę ze spokojniejszym brzmieniem. I tak ich piosenka Solitiude stała się hitem ostatniego sezonu. Jest zupełnie inne od piosenek reprezentowanych przez nich spokojna i bardziej romantyczna. Trzeba przyznać, że śmierć Michaela Jacksona nie oznacza końca dobrej muzyki.

Co więcej takie zespoły jak Florence and the Machine, La Roux, Noen Indian, czy Girls. Świadczą tylko o tym, że zawsze po odejściu znanej postaci rodzą się zupełnie nowe ciekawe inspiracje? A co Wy myślicie o Girls i ich różnych muzycznych wcieleniach?