Tak zaczyna się gamebook (czyli powieść-gra) autorstwa znanego pisarza Carlo Frabettiego. Jest to nieliczna z wydawanych ostatnio dzieł tego typu w Polsce. Biorąc książkę do ręki wchodzisz do mrocznej sieni Świata Niższego (o którym nie wiadomo gdzie dokładnie jest i jak wygląda). Twoim zadaniem jest znalezienie grubej księgi, zwanej Liberyntem. To co w niej jest zawarte to skarb nieocenionej wartości. Mi się udało ją zdobyć – potwierdzam, że warto. Książka przykuwa do siebie mocniej niż najgrubszy łańcuch, nie sposób ją odłożyć przed dotarciem do zakończenia.
Nie dość, że to czytelnik decyduje tutaj o tym jak się rozwinie fabuła to będzie musiał się sporo nagłówkować, żeby czasem posunąć akcję do przodu. Czeka na niego wiele zagadek, w tym odszyfrowywanie tajemnych wiadomości, odpowiadanie na niełatwe pytania, czy podejmowanie czasem trudnych decyzji. Nie będziesz musiał stawiać czoła straszliwym smokom ani potężnym wojownikom, ale to staniesz twarzą w twarz wobec rodzących się w Tobie sprzeczności, rozterek i słabości – ostrzega autor.
Fabuła jest tutaj nietuzinkowa i zaskakująca. Chciałbyś czytelniku obudzić śpiącą królewnę? A może pocałować królewnę Śnieżkę? Oj, nie chciałbyś, wierz mi. Resztę zachowam dla siebie, gdyż nie mogę tajemnic tej księgi zdradzać