Większość entuzjastów sportów motorowych słyszała o symulatorach ruchu. Zazwyczaj określenie "symulator ruchu" przywodzi na myśl ogromne systemy treningowe używane w lotnictwie czy wojsku. I jest to poprawne skojarzenie.

W ostatniej dekadzie symulatory ruchu pojawiły się również w "cywilnym" życiu.
Grupa zapaleńców z okolic Warszawy wpadła na pomysł stworzenia jak najlepszego symulatora jazdy samochodem.
Stworzyli urządzenie, które rusza się we wszystkich kierunkach i doskonale odzwierciedla zachowanie samochodu wyścigowego.
Bez korków, bez fotoradarów, bez litości.
Może stwarzać wrażenie, że jedziemy bolidem F1, samochodem klasy WRC albo bierzemy udział w wyścigach na ¼ mili.

Trzęsie, przyspiesza, hamuje... Choć oczywiście stoi w miejscu.
Urządzenie działa na błędnik tak silnie, że nawet kierowcy wyścigowi są pod jego sporym wrażeniem.
Wady? Pomieszczenie, w którym można umieścić symulator musi mieć przynajmniej 2,5 metra wysokości i wymiary 5x5 metrów. Ale to jeszcze pół biedy. Symulatora nie można kupić, można go tylko wynająć. Oczywiście to tańsze rozwiązanie niż zakup, ale zabawa nadal do tanich nie należy. Cena ustalana jest indywidualnie.
Race Pro świadczy usługi polegające na organizowaniu imprez rozrywkowych oraz szkoleniowych z zastosowaniem symulatorów samochodów wyścigowych. Imprezy organizowane przez Race Pro odbywają się u klienta lub we wskazanym przez niego miejscu na terenie Polski