Powszechnie wiadomo o tym, że nie ma idealnego sposobu na opisanie każdego istniejącego koloru. Barw na świecie są miliony (jeśli nie miliardy), ale nasze oko i tak wszystkich w 100% nie rozróżnia. Ale samych kolorów niebieskich jest setki odcieni. Jak więc ponazywać to i to tak, by przekaz ustny w miarę oddawał rzeczywistą barwę?

I tu są 2 sposoby. Mówi się, że faceci znają tylko 16 podstawowych kolorów. Faktycznie, mężczyźni najczęściej opiszą kolor jako „jasny niebieski wpadający lekko w zieleń”. A kobieta? Kobieta nazwie ten kolor turkusem. Podobnie sprawa ma się z innymi barwami. Śliwka to jasny czy ciemny fiolet? Kolor piwny – ale to kolor jasnego czy ciemnego piwa? Amarantowy, chmurkowy, poziomkowy, khaki… Jakie to barwy?

Na stronie http://kolory.jfedor.org powstała swoista ankieta, gdzie możemy sprawdzić swoje postrzeganie kolorów. Wybieramy płeć i zaznaczamy na liście kolor, który chcemy określić. Po tym zostajemy przeniesieni na stronę, gdzie porównane jest postrzeganie tego samego koloru przez mężczyzn i kobiety. Jak możemy tam wyczytać, największe rozbieżności są przy majtkowym, amarantowym i pąsowym.
A jak Wy postrzegacie te barwy?