Przyznam, że klimaty tribal są mi obce. Jestem zdecydowanym fanem prostoty i minimalizmu. Wszystko co etniczne kojarzy mi się ze zbuntowaną studentką I. roku polonistyki, która aspiruje do tego, aby ją zauważyć.

Zdjęcia fryzur utrzymanych w tej konwencji pochodzą z Rosji. Ich autorem jest rezydujący w Sankt Petersburgu fotograf Petr Dmitriev.

Zdjęcia zdają się być ciekawsze od samych fryzur. Modele i to co mają na głowie wydają się tworzyć jednolite dzieło sztukopodobne. Niewątpliwie jest spójnie. Do tego całkiem kiczowato.

Motywy etniczne i pierwotne chyba nigdy nie trafią do mojego serca. Mnie inspiruje przestrzeń miejska i harmonia ze światem przyrody. Powrót do wszystkiego co pierwotne jest dla mnie zbyt regresywny i stanowi zaprzeczenie rozwoju. A rozwój i dążenie do pozytywnej zmiany to dla mnie synonim człowieczeństwa. Nie polecam.