Frytka to jedna z najbardziej niechcianych osób w polskim show-biznesie. Agnieszka Frykowska próbuje swych sił wszędzie gdzie się da, jednak ludzie natychmiast ją odrzucają. Czy teatr również to zrobi? Frytka wczoraj zagrała w swoim przedstawieniu dyplomowym. Aktorka zagrała matronę Dobrójską w „Ślubach panieńskich” obok Olafa Lubaszenki.

Agnieszka oczywiście zaczyna swoją karierę od wymieniania słynnych nazwisk w swojej rodzinie.
„Mało kto wie, że pochodzę z rodziny filmowców. Mój ojciec Bartłomiej Frykowski był operatorem filmowym, dziadek, Wojtek Frykowski, był pisarzem i aktorem, który zginął podczas masakry w domu Romana Polańskiego w Los Angeles, mój wujek z kolei, Kajetan Frykowski, to producent wykonawczy "Ogniem i mieczem" i "Pana Tadeusza". Postanowiłam przestać być czarną owcą w tej rodzinie i wziąć byka za rogi. Chcę, żeby ludzie przekonali się, że Agnieszka Frykowska jest normalną osobą, która ma swoje marzenia”.
Frytka jakby zapomniała, że normalne osoby nie występują w reallity show i uprawiają seks w jacuzzi już w pierwszą noc. Ciekawe czy jakiś teatr zechce zatrudnić Agnieszkę?!