Nadają jej tę niepowtarzalną otoczkę, będącą sposobem komunikowania światu: jestem odważna, jestem nowoczesna, cenię sobie klasykę. Potrafią powiedzieć więcej niż wiele słów. Za dnia torebka powinna być funkcjonalna, dobrej jakości, dopasowana do noszonych butów. 

Torebki wieczorowe, to już zupełnie inna historia. W tym sezonie projektanci puszczają wodze fantazji. Mają one być niebanalne, oryginalne, zaskakujące kształtem, wykończeniem, materiałami, teksturą. Stanowią mocny punkt naszego stroju, który dla odmiany jest prosty. Mają przyciągać wzrok głębokim kolorem, zdobieniami, połyskiem. Grają pierwsze skrzypce. Jedne są romantyczne, inne zabawne lub drapieżne. Nie obowiązuje jeden styl. Jest tylko jedna zasada: coś ma zaskakiwać.

Interesującą propozycję znajdziemy u Chanel- torebkę w kształcie matrioszki. Jest to dość zaskakująca inspiracja jak na ten dom mody, który znany jest ze swojej powściągliwości co do ekstrawagancji. Wzór pochodzi z kolekcji rosyjskiej, stąd tez pomysł. 

Fendi proponuje nam torebkę ozdobioną drobnymi różyczkami, stylizacja zdaje się być zaczerpnięta z wiosenno-letniej kolekcji Valentino.

Balenciaga pozostaje wierny prostym, nowoczesnym formom, skórze i elementom metalowym, jak np. uchwyt przywodzący na myśl łańcuszek do kluczy noszony przy spodniach. 

Christian Louboutin trzyma się klasyki. Złote zamknięcie w kształcie charakterystycznych szpilek, delikatne, miękkie materiały. 

Każda znajdzie coś dla siebie.