Nie milknie trend na falbanki i plisy, a także na coraz różniejsze materiały, z których wykonywane są ubrania i dodatki. Przyjrzyjmy się tak zwanym ‘firankom’ i ‘dywanikom’ – spódnicom uszytym z cienkiego siatkowego materiału oraz ich piórkowo-włochato-frędzelkowatym następczyniom. 

„Firanki” to nic innego jak uwielbiane przez awangardowych undergroundowców tutu, które w ostatnich sezonach zlazłaby uznanie w modzie codziennej. Tutu ma swoje korzenie w strojach teatralnych i baletowych. Zwana jest inaczej ‘paczką’, wśród kostiumologów rozróżniane są jej dwa rodzaje: romantyczna i po prostu tutu. Ta pierwsza to wersja długa, sięgająca kolan. Wykonana z tiulu lub muślinu (stąd prześmiewcze ‘firanka’). Używana dziś czasem jako dolna warstwa pod sukienkę (nadaje piękne rozkloszowanie) pierwotnie służyła jedynie jako kostium baletowy w dobie rozwijającego się baletu romantycznego – to wtedy tancerki zaczęły poruszać się prawie wyłącznie na palcach. Tiulowa tutu i taki krok sprawiały, że tancerki wyglądały jak zjawy, duchy, co uświetniało sztukę.

Drugi rodzaj to krótka, sztywna, stercząca wersja paczki romantycznej. Powstała przez kolejne skracanie romantycznego pierwowzoru na potrzeby śmiałych piruetów czy skoków, również na potrzeby baletu i teatru. Była to kontrowersyjna nowość, gdyż króciutkie tutu odsłaniały całe nogi baletnic. Swoje pierwsze pięć minut zawdzięczają sztukom „Dziadek Do Orzechów” oraz „Jezioro Łabędzie”.

Obecnie tutu, które nosimy czy widzimy to okrojona wersja paczki romantycznej czy skróconej. To zwykle ekstremalna mini, tiulowa lub muślinowa, bardzo sztywna. Najczęstsza spotykana barwa to czerń, lecz dostępne są wszelkie możliwe wersje i kombinacje kolorystyczne. Szczególnie często tutu pojawia się w stylizacjach emo lub goth (zwykle neogoth, cyber) oraz punkowych.

O ile muślinowe „firanki” przestały budzić kontrowersje, powoli na modową arenę wkraczają spódniczki z piór, frędzelków itp. Z daleka przypominają kilkuwarstwowe tutu. Złośliwi twierdzą, że nowy trend przypomina peruki okręcone wokół bioder lub skrawki łazienkowych dywaników, stąd ich prześmiewcze określenie.

Frędzelkowatą następczynię tutu proponuje między innymi River Island. Czy ten trend ma szansę się wybić?