Fiolet prosto z pokazów mody przywędrował do naszych domów. Projektanci mody od lat chętnie się bawią z różnymi odcieniami fioletu, teraz dekoratorzy wnętrz również sięgnęli po niego. Do tej pory rzadko go spotykaliśmy we wnętrzach, bowiem jest to kolor mocny, głęboki, ale za to bardzo elegancki.
Wielu z Nas dotychczas miało ściany pomalowane na biele, beże, szarości, lekkie brązy, błękity, róże czy zielenie. Jednak fiolet stał się w roku 2010 absolutnym hitem. Mamy różne odcienie, jak lawenda, jaśmin, orchidea, pastelowe i intensywne purpury lub fiolety wpadające bardziej w róż lub błękit. Stosujemy je w zależności od gustu, mebli i pomieszczenia.

Jeżeli fiolet jest zbyt odważny dla Nas, aby pomalować cały pokój, warto wtedy pomalować nim dwie ściany, a na pozostałych dać tapetę w szarości, bieli lub brązie. Przy takiej barwie również należy pamiętać o odpowiedniej podłodze. Najlepiej aby była ona jak najbardziej naturalna.
Szerokie deski dębowe czy wypolerowany beton to prawdziwy rarytas.

Dodatki mogą być w różnych odcieniach fioletu, ciemniejszym oraz jaśniejszym. Jednak meble powinny być bardziej stonowane, które nie rywalizowałyby z fioletem, a z nim współgrały.

Jeżeli masz jakieś pytania zapraszamy do grupy “fioletowe wnętrze”, na forum.