You Can Dance jeszcze nigdy nie miał takiej oglądalności. Nic dziwnego – chętnie ogląda się piękne dziewczyny i przystojnych chłopców wykonywających różne salta w powietrzu. Na pewno pożegnanie z Weroniką Marczuk i zaproszenie Ani Muchy na jej miejsce było bardzo dobrym krokiem. To dzięki jej udziałowi YCD cieszy się co raz większą popularnością i zaczyna generować duże zyski z reklam.

Na dodatek do finału dostał się był chłopak Edyty Herbuś, Tomasz Barański. Wszystko to podsyciło wiadomość, że „jeżeli wygra, oświadczy się Edycie. Tomek to wielka fascynacja Edyty. A także przyjaciel, na którego zawsze mogła liczyć.” – twierdzi znajomy tancerza. Herbuś obecnie ma stałego partnera, reżysera Mariusza Trelińskiego. Wiadomo jednak, że tancerza lubi show-biznes i cały światek medialny. Gdyby Tomasz wygrał na pewno będzie o nim głośno. Czy wtedy Edzia przemyśli sprawę drugi raz?
Oprócz Tomasza, który jest zawodowym tancerzem, również zobaczymy Ilonę Bekier, która tańczy w formacji Egurroli oraz Paulinę Figińską, na którą stawia Piróg. Robi się naprawdę gorąco, ponieważ większość finalistów utrzymuje się z tańca, więc poziom jest bardzo wysoki. Programy na żywo na pewno wiele wyjaśnią.

Dostaliśmy ostatnio maila od Naszego czytelnika – zauważył on podobieństwo między Tomaszem Raczkiem, a Michałem Pirógiem. Widzicie podobieństwo? Panowie nie tylko charakteryzuj ąsię podobnymi brudkami, okularami, ale również obydwaj przyznali się do swojego homoseksualizmu.
Na kogo Wy stawiacie? Macie już jakiegoś faworyta?