Scenki przerywnikowe, skonstruowane w odpowiedni sposób, to z pewnością dobry sposób na dodanie grze głębi, zbudowanie odpowiedniej atmosfery i zainteresowanie gracza. Problem pojawia się, gdy twórcy gier przesadzają z tym elementem produkcji i dany tytuł zaczyna przypominać interaktywny film.

W rozmowie z portalem Gamasutra, Rhianna Pratchett wypowiedziała się na temat scenek przerywnikowych w grach. Jej zdaniem, w grach nadal jest miejsce na artystycznie wykonane scenki przerywnikowe, ale gry nie powinny próbować stawać się filmami.

Nie ma wątpliwości, patrząc na bazę fanów takich tytułów jak Metal Gear Solid i Final Fantasy, że wielu graczy lubi scenki przerywnikowe, nawet niesamowicie przegadane i długie.

Podczas gdy osobiście wolałabym, aby gry nie próbowały stawać się filmami, wierzę, że nadal jest miejsce dla scenek przerywnikowych stworzonych z artyzmem, o odpowiednim czasie i tempie. Oczywiście gry, które spełniają wszystkie trzy cechy są niezwykle rzadkie.

Scenki przerywnikowe są nadal ważnym narzędziem w naszej narracyjnej skrzynce z narzędziami i nie powinniśmy wyrzucać młotka, tylko dlatego, że uderzamy się nim w kciuk. Powinniśmy po prostu nauczyć się jak nim lepiej operować

Więcej na gamelobby.pl