W 8. odcinku X edycji "Tańca z Gwiazdami" było na co popatrzeć. Dorota Williams, stylistka i kostiumograf programu, wraz ze swoją ekipą, musiała dostosować kreacje uczestniczek do największych filmowych przebojów. 

Otylia Jędrzejczak jako Marylin Monroe (Sugar) z "Pół żartem, pół serio"

Otylia Jędrzejczak zatańczyła foxtrota do „I Wanna Be Loved By Sou” z filmu "Pół żartem, pół serio" (reż. Billy Wilder, 1959 r.), którego akcji nikomu nie trzeba raczej przybliżać. Została więc ubrana w suknię z iście filmowym, wyjątkowo głębokim dekoltem na plecach. Podobnym do tego, który ma Sugar (Marilyn Monroe) wykonując wspomnianą piosenkę. Ciekawe są również transparentne i zdobione złotymi drobinkami rękawiczki Otylii.

Suknię Marilyn zaprojektował kostiumograf Orry-Kelly. Była o wiele bardziej odważna, co w latach 30-tych XX wieku musiało być dodatkowo gorszące, mimo, iż w filmie był to również strój przeznaczony na scenę. Górę sukni stanowiła cielista i przezroczysta tkanina imitująca nagość, przez którą wyeksponowany był pełny kształt biustu z zaznaczonymi połyskującym materiałem sutkami. W filmie ta część stroju była nieco przysłaniana przez padający cień. Resztę wdzięków zasłaniał już błyszczący metalicznie materiał. Tył kreacji był równie ekscytujący – miał wyjątkowo głęboki dekolt. Ciekawostką jest, jak podaje portal Filmweb.pl i można zauważyć oglądając film, że gdy aktorka kończy śpiewać „I Wanna Be Loved by You” wycofuje się ze sceny tak, że przez chwilę widać, że ma nagie plecy. W kolejnym ujęciu, kiedy bohaterka wsiada na jacht, widać że jej plecy pokrywa transparentny kawałek materiału. Chwilę później, kiedy Sugar wchodzi do salonu, znów ma nagie plecy. Kawałek materiału tajemniczo pojawia się więc i znika. Być może w zależności od tego czy sceny kręcone były we wnętrzu czy na zewnątrz.

Natasza Urbańska jako Audrey Hepburn (Holly Golightly) ze „Śniadania u Tiffany’ego”

Natasza Urbańska zatańczyła walca angielskiego do oscarowego „Moon River” (Henry Mancini/Johnny Mercer) z filmu „Śniadanie u Tiffany'ego”. Podobno zresztą specjalnie napisanego dla Audrey. To również kultowa już ekranizacja bestsellerowego opowiadania Trumana Capote. Czarna, wąska suknia, którą nosiła Audrey Hepburn w filmie, została zaprojektowana przez Huberta de Givanchy i sprzedana podobno za 1 milion dolarów (jak podają jedne źródła, inne – 410 tysięcy funtów), a dochód z aukcji przeznaczono na organizację dobroczynną City of Joy Aid.

Sukienka Nataszy to wierna, satynowa kopia wytwornego oryginału, z rozcięciami ułatwiającymi ruch w tańcu. Dopasowana, zabudowana góra z dekoltem typu łódka, bez rękawów, zrównoważona została nieco szerszym, ale wciąż wąskim dołem. W sukience Nataszy jest również zabudowany tył, choć pierwowzór od Givanchy odsłaniał nieco plecy, dzięki wycięciom. Całość łudząco przypominająca styl Audrey Hepburn również dzięki dodatkom: czarnym, długim rękawiczkom, fryzurze (spiętrzony kok) oraz efektownej biżuterii.

Anna Mucha jako Barbara z "Nocy i dni"

Anna Mucha zatańczyła do walca wiedeńskiego z ekranizacji powieści „Noce i dnie” Marii Dąbrowskiej i wcieliła się w rolę głównej bohaterki Barbary, granej brawurowo w oryginale przez Jadwigę Barańską. Słynna scena z liliami wodnymi, po które w białym stroju brodzi w błotnistym stawie Józef Tolibowski (grany przez młodego Karola Strasburgera) przeszła już do historii kina polskiego. Barbara w tej scenie ubrana jest w stylową jasnopomarańczową, długą suknię z delikatnego materiału. Miała ona szerokie falbaniaste rękawy, zakryty cielistym tiulem dekolt ze stójką oraz tiurniurę z tyłu, czyli charakterystyczny dla mody końca XIX wieku element konstrukcji (często w formie małej poduszeczki), który nadawał sylwetce kobiecej kształt pożądanej wówczas i uznawanej za piękną litery S. Za kostiumy do filmu odpowiedzialne były Barbara Ptak i Renata Własow (współpraca - Teresa Franuz).

Ania na potrzeby programu została spowita w błękitną, prostą w formie i przezroczystą koronkową suknię. Pamiętajmy jednak, że musiała mieć zapewnioną swobodę ruchów w tańcu, więc nie ma mowy o czymś takim jak tiurniura. Był to model z szerokim dołem zakończonym jedną falbaną, dopasowaną górą i odkrytym dekoltem oraz ramionami, za to zakrytymi zupełnie przedramionami i nadgarstkami, co świetnie kojarzyło się z długimi rękawiczkami. Stylizacja pary, bo Rafał Maserak ubrany był oczywiście na biało, świetnie nawiązywała do oryginału