Jaki jest filc – każdy widzi. I właśnie dlatego większości z nas kojarzy się on ze starymi babcinymi kapeluszami, tureckimi dywanami lub wykładzinami izolacyjnymi. Nowe trendy pokazują jednak zupełnie nowe, subtelne oblicze tego materiału, wykorzystując go do tworzenia kolczyków, obić meblowych oraz oryginalnych bibelotów.

Gdybyśmy mogli zajrzeć filcowi w metrykę okazałoby się, że jest on stary jak świat. I nie ma w tym stwierdzeniu ani krztyny przesady, gdyż powszechnie uważa się go za najstarszą tkaninę świata. Legendy wspominają, że powstanie filcu zawdzięczamy Noemu, który wnętrze swojej arki wyściełał owczym runem. Po namoknięciu w czasie potopu miało ono stać się płaskim kawałkiem filcu. Naukowe ekspertyzy nie mogą co prawda potwierdzić tak dalekiego rodowodu tego materiału, jednak wskazują na równie imponującą wersję pochodzenia mówiącą, że pierwsze filcowe wyroby powstały już w 6500r. p.n.e. na terenie współczesnej Turcji.

Obecnie filc opanował z wielkim rozmachem przemysł wzroniczy, głównie za przyczyną mocnego promowania go przez brytyjską designerkę, Selinę Rose. Pani Rose uszlachetniła tę tkaninę wykonując w niej misterne cięcia w formie roślinnych i zwierzęcych motywów o różnorodnych kolorach i tworząc wyjątkowe filcowe kolekcje: Bloom i Botanica (gł. dywany i bieżniki na stół z wycinankami w formie kwiatów), Flutterby, Gee Gee i Birdie (poduszki z nadrukami w kształcie zwierząt). Ostatnio artystka rozszerzyła swoją ofertę również na filcowe tapety. Wielu twierdzi, że widok tak wykonanych ozdób zapiera dech w piersiach.

W Polsce propagatorami filcowego trendu są firmy Sheeproject oraz Noti. Sheeproject tworzy unikalne dzieła sztuki – wykonaną ręcznie biżuterię z filcu wzbogaconą o jedwab, kamienie półszlachetne, a nawet złoto i srebro. Noti natomiast w swojej ofercie prezentuje ogromną liczbę nietypowych filcowych mebli.

Wielki filcowy comeback jest niewątpliwie związany z unowocześnieniem tego materiału poprzez nadanie mu ekologicznego i biodegradalnego charakteru. W większości filc wykorzystywany obecnie we wzornictwie i produkcji jest w 100% wełniany i zawiera barwniki, które nie szkodzą środowisku. 

Czy efekt jest wart zachodu i uwagi – oceńcie sami. Pewne jest jednak to, że obecny sezon zapamiętany zostanie pod znakiem filcu szczególnie jeżeli chodzi o przemysł meblarski. Może więc warto wyposażyć swój salon w filcowe obicie na fotel?