Jego głównym zadaniem jest przemawianie do ludzi w imieniu Najwyższego. To poprzez niego Bóg może objawiać ludziom swoją wolę. Taką mniej więcej definicję proroka podają źródła pochodzące z tak zwanych religii abrahamowych, czyli takich, które wywodzą się ze starożytnych przekazów Tory – żydowskiej świętej księgi. W Biblii Hebrajskiej znajdujemy wiele odwołań dotyczących proroków.

W samym tylko Starym Testamencie dokonuje się podziału na proroków: większych, mniejszych i pozostałych. Wymienia się wśród nich przede wszystkim: Mojżesza, Izajasza, Jeremiasza, Ezechiela, czy też Daniela. Rzadko natomiast wspomina się o fałszywych prorokach. Być może dlatego, że najczęściej pojęcie to bywa pojęciem subiektywnym, czego najlepszym potwierdzeniem jest fakt, iż wszyscy wielcy prorocy zanim przez wiernych zostali uznani za natchnionych byli wyśmiewani i krytykowani. Byli oni odbierani właśnie jako fałszywi prorocy, którzy dla osiągnięcia własnych korzyści bezpodstawnie twierdzą, iż posiadają dar prorokowania. Fałszywym prorokiem jest ten, kto ukrywa swoje prawdziwe cele, prawdziwe oblicze, podając się przy tym za przywódcę charyzmatycznego. Wśród fałszywych proroków możemy wymienić: tych, którzy nie są świadomi tego, iż głoszą fałszywą naukę niezgodną z wolą Boga (głosząc swoją naukę są przekonani, iż głoszą słowa Boga) oraz tych, którzy do głoszenia własnych prawd (często sprzecznych z rzeczywistą wolą Stwórcy) celowo wykorzystują Jego autorytet. Przedstawicielami pierwszej z grup stają się najczęściej księża i teologowie, drugiej zaś przywódcy sekt, czy fałszywi duchowni. O tym jak trudno jest odróżnić prawdziwego proroka od uzurpatora przekonali się już nasi przodkowie. By nie popełniać ich błędów powinniśmy kierować się prostą zasadą: to Bóg wybiera człowieka na swojego proroka, a nie człowiek się nim mianuje. Skąd jednak mieć pewność, czy to Bóg dokonał wyboru? Na to pytanie prawdopodobnie nie ma odpowiedzi