Najdroższa dziedzina krawiectwa to odzwierciedlenie naszych najskrytszych marzeń. Elie kreuje bajki, na które zapraszani są znani bohaterowie. Raz jest to Alicja z Krainy czarów, drugi raz zła królowa śniegu. 
Zastanawiając się kiedyś nad znaczeniem haute couture podczas Paryskiego Tygodnia Mody, natknąłem się na nowe „twarze” wśród projektantów.

Jednym z nich był pan Saab.
Nazwałem go wtedy szczęściarzem i cudotwórcą. Dlaczego? Ponieważ przedstawiał piękne suknie bogato inkrustowane, że blask kryształów i innych zdobień, obijał się w oczach zachwyconych gwiazd. 
Następnego dnia gazety rozpisywały się o jego pokazie, a zdjęcia sukien znalazły się na pierwszych stronach magazynów o modzie.
Później, w miesiącu lutym nadeszła chwila rozdania amerykańskich Oskarów.
Hally Berry ubrana w bordową suknię z muślinu i tafty, z dekoltem, która została wyszywana różyczkami. Był to wyjątkowy moment w karierze aktorki, bo właśnie w tej kreacji od Saab, nagrodzona została statuetką.
Elie Saab ubiera nie tylko znane osobistości. Jego klientki to zamożne kobiety z całego świata. 
Warto być na pokazach couture, ponieważ za każdym razem mogą przenieść nas w inny, baśniowy świat. 

Saab jest niepowtarzalny, co się tyczy wykonania, precyzji oraz całego show.
John Galliano, Christian Dior, Chanel, Saab to mistrzowie, którzy potrafią bawić się modą i być jednocześnie wierni własnym regułom gry.