Czy ktoś jeszcze pamięta słynne, japońskie Tamagotchi – elektroniczne zwierzątko ukryte w jajku, którym musieliśmy opiekować się, karmić, bawić się z nim i wyprowadzać na spacery, tak jak prawdziwego pupila?

 

previews


Minęło sporo lat od czasu, kiedy pierwszy raz sięgnęliśmy po tę zabawkę, a tymczasem zwierzątko podrosło i stało się bardziej realne. Oto bowiem firma Bandai, ta sama, która stworzyła  hit lat 90 – tych, pokusiła się o wyprodukowanie Smartpeta – elektronicznego psa, który tak naprawdę jest stacją dokującą dla Smartphone’ów. Telefon Apple’a  po umieszczeniu w doku, staje się „twarzą” psa – robota, która wykonuje ponad sto różnych min, a sterowany jest za pomocą darmowej aplikacji w telefonie.

 

smartpet

Smartpet może spełniać także funkcję budzika lub zestawu głośnomówiącego, a po dłuższym pobycie z właścicielem, reaguje na głos, dotyk i komendy. Może także, dzięki Blutetooth komunikować się z innymi robo – psami, śpiewać i po prostu umilać czas.

 

smartpet- pies


Zabawka ta jest porównywana do podobnego pomysłu  – AIBO z Sony, jednak ten drugi jest wyposażony we wszelkie potrzebne wskaźniki od samego początku, dzięki czemu nie trzeba się z nim „zaprzyjaźniać”. Poza tym funkcja gosposi, nauczyciela dla dzieci lub ochroniarza pełniona przez AIBO, to zupełnie coś innego niż słuchanie muzyki i śpiewanie ze Smartpetem.

 

sony aibo PS


Ipet ma trafić na rynek japoński już 24 kwietnia i ma kosztować ok. 78 $ (ok. 243 zł). Jeśli jednak jego popularność wzrośnie, producenci pomyślą o rozbudowaniu oferty. Niestety w zestawie nie znajdziemy Smartphone’a, co oznacza, że ten musimy zapewnić sobie sami.

 

elektorniczne zwierzątko


Pewnie każdy z nas w dzieciństwie marzył o własnym psie lub kocie, do którego można się przytulić i z którym można się pobawić. Często jednak słyszeliśmy od rodziców stanowcze „Nie”, bo żywe zwierzą  to realny obowiązek, odpowiedzialność i dyscyplina. Teraz możemy bez większych zobowiązań, pozwolić sobie na zwierzątko, które może nie ogrzeje nas w zimową noc, nie poliże po nosie i nie pobiegnie za patykiem, ale przecież to tylko elektroniczna zabawka, która ma nam umilić czas i zaoszczędzić kłopotów związanych z posiadaniem prawdziwego stworzenia.

ban dai


Jest to tym dziwniejsze, że w świecie, w którym coraz częściej i głośniej mówi się o zanikaniu prawidłowych relacji międzyludzkich, elektro – pies nie uczy odpowiedzialności, dyscypliny, empatii, przywiązania, cierpliwości, ani poczucia obowiązku.

elektorniczny pies

Raczej – będąc traktowany,  jako kolejny gadżet lub zabawka dla dzieci, sprowadza ludzką świadomość na temat traktowania zwierząt do najprostszych czynności i odruchów,  jak: włącz – wyłącz. Niestety – prawdziwego psa nie można wyłączyć, ani włączyć wtedy, kiedy ma się na to ochotę, ale tego Bandai zapewne nie zamieszcza w instrukcji obsługi.

smartpet pierwszy raz

 

Autor: Dorota Bednarek