Z czym zazwyczaj kojarzą Wam się wakacje pod namiotem? Zwolennicy pewnie powiedzą, że z bliskością natury, swobodą i małymi kosztami takiego wypoczynku. Przeciwnicy natomiast wymienią wilgoć, niewygodę, nocleg na twardej ziemi i wszechobecne robactwo. 
A gdyby tak pozostawić same zalety eliminując wszystkie wymienione wady? Takie możliwości daje glamping.

Słowo glamping powstało z połączenia wyrazu kamping i glamour i jak łatwo się domyślić używane jest na określenie kampingu w stylu glamour. Modę na takie wakacje zapoczątkowała podobno brytyjska modelka Kate Moss która bawiąc się co roku na festiwalu Glastonbury nocuje na takim właśnie kampingu. 
Na czym polega glamping? Są to organizowane wypoczynki pod namiotami jakich nie powstydziłby się arabski szejk. Namioty wyposażone są w łazienki, umeblowane sypialnie, i całodobowy room service (czy może raczej tent service). Gościom zapewnia się kompleksową opiekę i wszystkie wygody jakie można sobie wymarzyć. 
Firmy specjalizujące się w glampingu mają swoje lokalizacje w najbardziej egzotycznych częściach globu takich jak Tanzania, Zimbabwe czy Zanzibar. Pod ekskluzywnym namiotem, poza cywilizacyjnymi luksusami w postaci masażysty, stylisty, fryzjera czy wykwintnej kuchni czekają również atrakcje w postaci safari, wypadów do buszu z tubylcami, czy podróżowaniu na grzbiecie słonia.
Oczywiście za luksus trzeba odpowiednio zapłacić. O cenie decyduje miejsce w jakim zlokalizowany jest camping oraz standard jaki on oferuje. Na takie wakacje trzeba jednak przygotować od kilku do kilkunastu tysięcy dolarów. Pomimo wygórowanych stawek chętnych nie brakuje a firm zajmujących się organizowaniem takiego wypoczynku wciąż przybywa. 
Jak z każdym trendem, tak i z glampingiem wiążą się pewne akcesoria. Kolorowe namioty zaprojektowane przez Marks&Spencer czy designerskie karimaty i przenośne lodówki z serii „I hate camping” zaprojektowanej przez Marcela Wandersa dla Pumy mają zapewnić odrobinę luksusu podczas wakacji pod namiotem.  

Czy glamping zdoła zastąpić tradycyjne biwakowanie? Czy sądzicie, że w ekskluzywnym, w pełni umeblowanym namiocie, mając do dyspozycji masażystę czuje się prawdziwą bliskość natury?