Czy kiedykolwiek zdawaliście sprawę, że bycie weganem w siedemdziesięciu procentach może pomóc zrzucić kilogramy, i w dodatku uratować nasza planetę? Okazało się, że jest to jak najbardziej możliwe. Ta nowinka pochodzi oczywiście z Hollywood, niezmierzonej studni pomysłów na zdrowy tryb życia. Dokładnie opisał ją w swojej książce Food Mtters Mark Bittman - jeden z nowojorskich dziennikarzy.   Na czym polega dieta cud? To bardzo proste. Musisz jedynie podporządkować się hasłu: Być weganem do kolacji! Znaczy to tyle, w ciągu całego dnia powinniśmy zmniejszyć ilość produktów pochodzenia zwierzęcego. Oczywiście mleko do kawy czy płatków na śniadanie nie jest wielkim wykroczeniem. Według zasad należy ograniczyć spożycie mięsa w ciągu tygodnia, do około  kilograma.

Jajka i nabiał powinniśmy traktować jako przekąskę, a nie jako podstawowy składnik diety. Warzywa możesz jeść do woli pod różnymi postaciami. Ważne są także rożnego rodzaju produkty zbożowe. Możesz je spożywać kilka razy w ciągu dnia. Jeżeli wolisz, polecamy garść płatków lub orzeszków. Jeżeli zaczniesz tracić zbędne kilogramy i otrzymasz rezultat, który cię satysfakcjonuje, to nie zaprzestawaj diety. Im dużej będziesz się do niej stosować tym łatwiej uda ci się utrzymać w granicach dobrej wagi. Nie zapomnij o takich suplementach diety jak witamina B12. Pomoże ona utrzymać odpowiedni poziom składników odżywczych, które zawarte są w mięsie i innych produktach pochodzenia zwierzęcego. Czy dieta jest skuteczna? Tego trzeba się przekonać samemu. Na razie do grona jej wyznawców dołączyła Angelina Jolie, i Kate Hudson. Więc chyba coś w tym jest