Kościół coraz częściej się lansuje. Możemy zobaczyć księży podróżujących drogimi samochodami czy wreszcie odbywających dalekie podróże. Jan Paweł II był przykładem osoby duchowej, która się nie ‘’lansowała’’ wszystkie poczynania były jak najbardziej naturalne i ludzkie. Jednak jego wierny towarzysz Stanisław Dziwisz po śmierci papieża stał się osobą publiczną. W całej tej otoczce w jakimś stopniu chciał być taki jak Jan Paweł II naturalny i skromny we wszystkim co robi. Jednak nie udało mu się to do końca. A rezultat jest taki, że stał się jednym z największych lanserów roku 2009. Na YouTubie można znaleźć bardzo wiele interesujących filmików, które ukazują albo kardynała jeżdżącego na nartach albo jego kazania.

Jak widać kościół pogubił się i zamiast nauczać społeczeństwo skromności oraz wiary to propaguje lansowanie się i szpanowanie coraz lepszymi samochodami. Z drugiej strony są to normalni ludzie, którzy mają takie same potrzeby jak wszyscy mieszkańcy ziemi. Ciekawe kiedy pokaże się jakiś szokujący film z wyznaniami seksualnymi księży… Jedno jest pewne Stanisław Dziwisz jest niezłym narciarzem. A co Wy myślicie o Stanisławie Dziwiszu czy jest dla Was lanserem?