Natalia Lesz nigdy nie należała do dobrze wyglądających gwiazd. Piosenkarka przed pracą z Dariuszem Krupą, świetnie ukrywała swe mankamenty w wyglądzie. Jednak nowy menadżer postanowił popracować nad jej stylem. Wcześniej piosenkarka nosiła proste, wyprostowane włosy, które wyglądały bardzo elegancko. Jej nowy image nie pasuje do urody artystki. Ulizane włosy, olbrzymie koki z boku i mocny makijaż uwydatnia charakterystyczny nos. Fryzura zainspirowana Rihanną nie koniecznie do każdego posuje. Na dodatek amerykańska piosenkarka nosiła ją rok temu. Moda zdążyła przeminąć, a w Polsce jak zwykle dopiero gwiazdy zaczynają ją odkrywać.

W drugim dniu na tegorocznych top trendach Natalia zaprezentowała oprócz niefortunnej fryzury, kanarkowe spodnie, szarą, bawełnianą koszulę i brązowe kozaki. Kolorowe ubrania potwierdzają, że głównym celem Krupy jest zdobycie poparcia nastolatek. Były mąż Edyty Górniak, uważa że, to najlepsza grupa docelowa dla Natalii. Chce z niej stworzyć polską Rihannę. W końcu mamy już rodzimą Lady Gagę, czyli Dodę. Jednak każdy zapomina, że zachodnie piosenkarki rzeczywiście umieją śpiewać i śpiewają. U Nas w Polsce mało kto umie wymienić trzy piosenki zarówno Dody, Mariny czy Lesz. Pojawiają się często w kolorowych czasopismach, jednak nic nie wnoszą do świata muzycznego. Piosenkarkom bliżej do Paris Hilton, która jest znana ze skandali, niż kariery muzycznej.