Współczesny świat czasem mnie szokuję. Przez przypadek wpadłam na temat handlu dziewictwem. Początkowo pomyślałam, że zapewne jest to kwestia marginalna. To był błąd. Okazuje się, że jest to już prawdziwy biznes na szeroką skalę.

Google. Wpisuję „sprzedam dziewictwo”. Wyskakuję kilka tysięcy ogłoszeń. Ilość anonsów zaskakuje. Dlaczego cnota stała się takim pożądanym towarem? Przykład pierwszy ze znalezionych doskonale obrazuje pobudki.

„Sprzedam dziewictwo zamożnemu Panu. Musi być zdrowy, mieć odpowiednie środki finansowe, zadbany, inteligentny, miły, kulturalny i w wieku do 50 lat.
Proszę tylko o poważne propozycje. Jestem młoda, ładna, kształcę się w jednym z najlepszych liceów na Śląsku, mam świeżo skończone 18 lat.  Obiecuję pełną dyskrecję i tego samego oczekuję od drugiej strony.  Cena ok. 6 tysięcy [ może być więcej ;)  „

Dziewczyna wie czego oczekuje. Facet musi spełniać konkretne warunki. Pod ogłoszeniem rozpętała się prawdziwa burza. Kilku Panów przedstawiało swoje propozycję, poleciały w stronę przedsiębiorczej maturzystki wulgaryzmy. Ktoś zwrócił uwagę na niebezpieczeństwa związane z chorobami wenerycznymi. 

„Szukam chętnego na moją cnotę. jedyne 5 tysięcy euro dostosuję się jestem wyską blondynką o rybensowskich kształtach, ale bardzo gorącą i zaspokoje każdego i do tego jestem dziewicą, tak więc zapraszam chętnych

Kolejne ogłoszenie - dziewczyna „bardziej się ceni” Wyceniła swoje dziewictwo na ok. 20 tysięcy złotych. Pod anonsem kilkadziesiąt wpisów, większość obrażających autorkę, część z propozycjami. 

Przerażający jest fakt, że większość tych dziewczyn nawet nie ukończyło osiemnastu lat. Cena waha się od 1 tys. euro do 5 tys. euro.

Na czym polega magia dziewictwa? Dlaczego cnota stała się takim pożądanym towarem? Bo przecież bez popytu nie podaży. Muszą być panowie, którzy korzystają z usług tych nastoletnich dziewczyn? Jaka jest wasza opinia na ten temat?