Prostota, wbrew pozorom, bywa najtrudniejsza do osiągnięcia. Zbyt łatwo przechodzi się do strefy nijakości i pospolitości. Zbyt szybko z zamierzonego efektu prostoty uzyskujemy coś kompletnie bezbarwnego, co nie wyróżni nas w żaden sposób spośród setek innych.

Strój, który umożliwi wyrazistość musi mieć kilka podstawowych cech. 
Kształt, krój jest tu niezwykle istotny- dobrze skrojona sukienka, czy płaszcz, nawet jeśli nie powalają, odpowiednio noszone, zyskują na szlachetności. Kolor- nie może być zbyt krzykliwy, bo wtedy wkraczamy na zupełnie inny teren. Niekwestionowanym królem minimalizmu jest, rzecz jasna, czarny. Nie bez powodu klasykę stroju wieczorowego stanowi właśnie mała czarna. I ostatni komponent- tkanina, dopełniająca całość oceny jakości.

Niezwykle ważne jest i to, by minimalizm był noszony z nieudawaną nonszalancją- aby tak było, musimy czuć się wygodnie i pewnie- co nie jest trudne w tym przypadku.

Do klasycznych modowych form- szalone włosy pełne fantazji. Doskonale komponują się minimalizm z szaleństwem…