Niektóre wydarzenia w pewnych kręgach kulturowych stały się tradycją. Niektóre z nich wydają się być bardzo zwariowane…

W duńskiej miejscowości Roskilde od 1971 roku organizowany jest festiwal muzyczny. Jest on okazją do spotkania się ze swoimi znajomymi i przede wszystkim imprezą, podczas której nie można bawić się źle. Podczas trwania festiwalu organizowane są rozmaite imprezy towarzyszące. Jedną z nich jest… bieg golasów (Naked Race). O co chodzi? Uczestnicy startują w parach. Jedynym wymogiem uczestnictwa jest przebiegnięcie wyznaczonej odległości, tyle że… w stroju Adama i Ewy. Stawką w wyścigu jest darmowa wejściówka na przyszłoroczny festiwal. A jest o co walczyć, bo bilety kosztują nawet równowartość 1000 zł.

Skąd wzięła się ta tradycja? Podobno na jednym z pierwszych festiwali hippisi po imprezie biegali nago po polu namiotowym. Stąd podjęto spontaniczną decyzję, by taki event odbywał się oficjalnie.
Stanęlibyście na linii startu w takim wyścigu?