Jak się okazuje duch duchowi nierówny, a każdy szanujący się parapsycholog potrafi wymienić i opisać przynajmniej kilkanaście rodzajów bytów niematerialnych.

Generalnie duchy dzielimy na zjawy i poltergeisty w zależności od ich umiejętności materializowania się.

Poltergeist nie bez powodu nazywany jest „hałasującym duchem”. Swoją obecność manifestuje najczęściej poprzez przesuwanie przedmiotów, wydawanie dźwięków, włączanie i wyłączanie sprzętów elektronicznych i otwieranie drzwi. Nie posiada postaci widzialnej, przez co przez wielu badaczy uważany jest za skutek działania innego rodzaju sił lub nieświadomie użytych zdolności telekinetycznych domowników. Szczególnie często występuje w obecności dzieci, zwłaszcza dorastających dziewcząt. Ogólnie jest niegroźny, choć może być nieco uciążliwy dla mieszkańców domu w którym się pojawi.

Rodzajem poltergeista jest lithobolia, wyspecjalizowana w materializowaniu oraz ciskaniu kamieni.

Drugim rodzajem duchów, które upodobały sobie siedziby ludzkie i których raczej nie zobaczymy, są natręty. Pojawiają się najczęściej wtedy gdy już zasypiamy i nagle zaczynamy czuć, że jesteśmy obserwowani. Często siadają na naszych łóżkach lub czają się w ciemnych kątach pokoju Nie materializują się, ale samą swoją obecnością wywołują u ludzi poczucie dyskomfortu i lęku.

Nocne wizyty w sypialni to również specjalność boggartów. Te zamieszkujące tereny Anglii psotne duchy często zakradają się do śpiących ludzi kładąc im na twarzach swoje zimne, wilgotne dłonie i ściągając pościel. W swoim repertuarze boggarty posiadają również ukrywanie sprzętów domowych, kwaśnienie mleka i zmuszanie psów do wycia w nocy.

To tylko kilka przykładów z bogatego świata zjawisk nadnaturalnych towarzyszących ludziom. Nie trzeba w nie wierzyć, ale warto jr poznać. Tak na wszelki wypadek