Latające w powietrzu butelki i shakery, obracane we wprawnych rękach szkło, a w efekcie… kolorowy drink z przysłowiową parasolką. Wszystko wykonane w rytm muzyki, na czas i podwójnie. Tak minął kolejny Finał Żołądkowej Akademii Barmańskiej, który odbył się w warszawskim klubie Enklawa, 23 listopada.

Do wielkiego finału doszło 12 dwuosobowych zespołów barmańskich z klubów z całej Polski, które zaprezentowały gościom swoje umiejętności. Choć zawodników zjadała trema, i czasem szklanki wypadały z rąk, wszyscy poradzili sobie z trudnymi konkurencjami.

Finał barmańskich zmagań obserwowali przybyli goście, Tede, prezenter TVN Turbo Jakub Bielak, aktorka Monika Mrozowska, czy Maciej Dowbor. Do walki ze sportowym zacięciem zagrzewał prowadzący imprezę Mateusz Borek z TV Polsat.

Jurorzy oceniali umiejętności techniczne zawodników, synchronizację, użycie akcesoriów barmańskich oraz poziom trudności występu. Najwyższą notę dostał team z Krakowskiego Pergaminu: Mateusz Gąciarz i Przemysław Sysło, drugie miejsce przypadło reprezentacji klubu Duo z Warszawy - Maciejowi Drzewoszewskiemu i Markowi Grabowskiemu, trzecie powędrowało także do Krakowa, do Grzegorza Słabego i Michała Kaszuby z klubu Rdza.

Wszystkie teamy świetnie poradziły sobie z trudnymi konkurencjami, jak pouring test, speed i working flair.

Za przygotowanie merytoryczne i techniczne odpowiedzialna była grupa Impresive Flair Bar.

Barmańskie show pod patronatem Wódki Żołądkowej Gorzkiej odbyło się po raz drugi i już widać, że cieszy się coraz większym zainteresowaniem bartenderów. Pomysłodawcą i organizatorem Akademii jest Stock Polska, który chce zaktywować młodych barmanów do treningu i polepszania swoich umiejętności w widowiskowym serwowaniu drinków.