W sezonie jesień/zima 2009 projektanci postanowili podzielić swoje projekty na te, które przylegają do sylwetki oraz te, które miękko i zwiewnie układają się w niezliczoną ilość zakładek i marszczeń. Pierwsza propozycja odnosi się przede wszystkim do tradycyjnego i wyrafinowanego kunsztu krawiectwa. Mistrzem w tej materii będzie znany z minimalizmu i niezwykłej precyzji Calvin Klein. W najnowszej kolekcji Francisco Costa stworzył niezwykle eleganckie i oparte na mocno architektonicznych kształtach stroje, które nie boją się nowego oblicza seksapilu. Jeżeli jesteś zwolenniczką klasyki, a przy okazji chcesz wyglądać modnie, zerknij na wybieg u Yves Saint Laurenta. Stefano Pilati przekonuje bowiem, że przy minimalnej ilości tkanin i kolorów można stworzyć niezwykle szykowną i bardzo zmysłową kolekcje. Wystarczy tylko czarna skóra, białe koszule, szary jersey i niezwykle elegancki smoking. Projektanci postawili także swoje projekty na przeciwnym biegunie. Proponują zabawę z zakładkami. To przede wszystkim pomysł dla tych z was, które chcą poczuć się niezwykle kobieco. Chyba najmocniej w tym sezonie trend rozwiną dom mody Balenciaga.

Jeżeli więc lubisz kołyszące się lub powiewające spódnice i sukienki, upięte zwiewnie wokół twojej sylwetki, to w nadchodzącym sezonie będzie co wybierać. Donna Karan proponuje niezwykle mocno drapowane sukienki balowe, świetnie uwydatniające kobiece ciało w ruchu. Sophia Kokosalaki poszła o krok dalej. Sukienki z dużą ilością marszczeń przyozdobiła ciężkimi metalowymi paskami, które nie tylko dodają zmysłowości, ale i bawią się z prostotą klasyki. W tym sezonie nie ważne jaką masz sylwetkę. Te dwie skrajne propozycje leżą świetnie na każdej bez wyjątku