Jest to trend, który na dobre zadomowił się już w krajach o długiej linii brzegowej i tych pokrytych gęstą siatką kanałów jak np. Holandia. W Polsce pierwszy taki projekt realizowany jest na Odrze. Jego projektantem jest pochodzący z Gliwic Paweł Barczyk, a zleceniodawcą przedsiębiorca z Wrocławia- Kamil Zaremba. Na przeszkodzie ku spopularyzowaniu tego typu przedsięwzięć stoi nieuregulowana linia nadbrzeży i brak odpowiedniej infrastruktury wodnej. Oprócz tego, w Polsce jeszcze nie ma uregulowanych przepisów dotyczących tego typu budowli. 

Domy na wodzie są nie tylko efektowne, ale stanowią też dobre rozwiązanie dla osób pragnących prywatności, której nie są w stanie im zapewnić normalne budynki. Pozwalają codziennie czuć się jak podczas wakacji, a picie porannej kawy na tarasie staje się jeszcze przyjemniejsze. Mieszkanie na wodzie wcale nie oznacza konieczności rezygnacji z udogodnień cywilizacyjnych. Prąd doprowadzany jest z nabrzeża kablem, na wodę i ścieki potrzebne są specjalne zbiorniki chyba, że jest to dom z stałej zabudowie, wtedy doprowadzona jest do niego kanalizacja. Wszystko jak w normalnym domu, tylko z lepszym widokiem.

Interesująca propozycja dla wszystkich, którzy chcą zrobić coś trochę inaczej.