Gdy dwa lata temu ogłosili światu o swoim rozstaniu świat mody zamarł. Jednak projektanci nie sprzedali firmy, a ich ubrania jeszcze nigdy nie były tak piękne. Wydaje się, że nic nie jest w stanie zagrozić ich imperium.
Dolce & Gabbana jest chyba znany wszystkim, którzy cenią sobie dobrą modę.
„Urodziłem się w zakładzie krawieckim w Palermo i przez całe dzieciństwo słuchałem rozmów o modzie – wspomina Domenico. – Moja mama znała się na modzie. Ojciec pochodził z rodziny z krawieckimi tradycjami. Prowadzili niedaleko Palermo niedużą firmę szyjącą ubrania, więc moda była całym moim życiem.” Stefano Gabbana, wenecjanin urodzony w Mediolanie, opowiada: „Dorastałem otoczony ubraniami. Dosłownie, bo moja mama była praczką. Lubiła modę. Będąc nastolatkiem, kochałem rzeczy Ellio Fiorucciego. Kupowałem je w secondhandach, czego mama wprost nienawidziła. Do dziś uważa, że noszenie ubrań po kimś jest niehigieniczne i nie przystoi Włochowi.”

Jednak swój dom postanowili wybudować nie w Palermo, ani w Wenecji tylko w Portofino.
Na terenie posiadłości o wielkości sześciu hektarów znajdują się aż 4 wille, którymi po rozstaniu podzieli się po równo.

David Chipperfield  urządził większości z luksusowych butików Dolce & Gabbana.

Od czasu do czasu można zobaczyć takie gwiazdy jak Victorię Beckham, Noami Campell, Jennifer Lopez oraz Kylie Minoque byczące się w basenie projektantów w Portofino.