Doda pojechała do USA z myślą o zdobyciu Ameryki jej wspaniałym wokalem oraz długimi nogami. Menadżerka piosenkarki nawet zaprosiła na koncert Doroty kilka gwiazd hip-hopu. Wiadomo, że raperzy uwielbiają plastikowe lale.
Jednak widać, że podbój się nie udał, ponieważ Doda na opłakanie łez kupiła sobie samochód. Na początku miało to być Ferrari. Jednak na miejscu postanowiła wybrać coś bardziej lansiarskiego i kupiła żółte lamborghini. Jak na pocieszenie to całkiem drogi prezentsamochód kosztuje z różnymi dodatkami 1 300 000  - 1 500 000 zł. Musiało jej pójść na koncercie FATALNIE.
Doda podsumowała swój zakup słowami „Ferrari jeżdżą ci, którzy chcą być kimś. Lamborghini zaś ci, którzy już kimś są.” Co ciekawe Doda sama tego nie wymyśliła. Kilkadziesiąt lat temu powiedział to Frank Sinatra, właściciel Lamborghini Miura
Pierwsze zdanie zostało skierowane do Kuby Wojewódzkiego, którego artystka niecierpi.
To bardzo ciekawe zważając na to, że Doda wchodząc do salonu po ferrari też „chciała po prostu kimś być?!”
Doda nigdy nas nie przestanie zaskakiwać