Ostatnie wypowiedzi Dody o Biblii, a w szczególności zdanie “ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła" wywołało zdecydowaną reakcję zarówno mediów jak i polityków. Ta wypowiedź była na tyle kontrowersyjna, że nawet Stefan Niesiołowski się wypowiedział: „Nie wiem, czy ta kobieta wie, z jakimi krajami Polska graniczy i co to jest Biblia. Niech wymieni choć jednego króla Polski. Może niech przyjdzie topless do Sejmu i będzie to kolejna okazja do zareklamowania jej osoby. Prośba do wszystkich zajmujących się tą sprawą jest taka - nie robić tej pani darmowej reklamy.”
Jednak menedżerka artystki uważa, że „Doda jest bardzo wierząca” i zamierza zgłębić wiedzę Biblijną. Maja Sablewska zadeklarowała, że razem ze swoją klientką pójdzie do księdza, aby nauczył je czytać Biblię.
Po przemyśleniach Dody na temat Biblii dotyczących autorów Pisma sprawą zainteresował się minister sprawiedliwości Andrzej Czuma do którego doszło zawiadomienie, że piosenkarka mogła popełnić przestępstwo polegające na obrazie uczuć religijnych m.in. chrześcijan i Żydów.
Jednak to nie wszystko. W specjalnym komunikacie władze TVP, powiedziano że czasowo zawieszają z nią współpracę.
Ksiądz Wiesław Niewęgłowski zadeklarował chęć spotkania zarówno z Dodą, jak i Mają, gdzie będą wgłębiać się w Stary jak i Nowy Testament.
Gwiazda przyznaje również że "siła wyższa" to bardzo istotna część w jej życiu „Wierzę w nią, ponieważ bez niej byłabym po prostu pustą ropuchą napompowaną masą błotną”

Co sądzicie o przemianie duchowej Dodzie?!