Po Halloween, Walentynkach czy powszechnych obecnie wieczorach kawalarskich i panieńskich przyszła kolej na divorce party. Czy imprezy rozwodowe będą kolejnym amerykańskim trendem który na stałe zagości się w naszym kraju?

W związku z coraz większą powszechnością rozwodów znaleźli się ludzie z tzw. smykałką do interesów, którzy postanowili zrobić na tym niezły biznes. Wydaje się, że ten importowany z za oceanu patent zdobywa coraz większą popularność również w Polsce. 


Powód do świętowania

Obecnie na decyzje o rozwodzie patrzy się nieco inaczej niż miało to miejsce jeszcze kilka lat temu. Wówczas rozpad małżeństwa odbierany był jako życiowa porażka czy po prostu pójście na łatwiznę. W dzisiejszych czasach sytuacja wygląda nieco inaczej. Rozwód nie jest już niczym hańbiącym czy będącym powodem do wstydu. Czasem wręcz uważa się go za przejaw siły i świadomego decydowania o własnym życiu. Niewątpliwie takie podejście wpłynęło na rozpowszechnienie zjawiska imprez rozwodowych. Firmy zajmujące się ich organizacją przekonują rozwodników iż jest to świetna okazja do świętowania odzyskanej wolności i niezależności. Ponieważ istnieje naturalna skłonność człowieka do pomniejszania znaczenia własnych niepowodzeń wielu świeżo upieczonych rozwodników i rozwódek decyduje się na świętowanie zakończenia małżeństwa. Choć oczywiście w większości przypadków rozwodnicy decydują się na zabawę bez swojego eks-małżonka to zdarzają się tacy, którzy divorce party organizują wspólnie. Rzecz jasna może to mieć miejsce tylko i wyłącznie w przypadku bardzo pokojowych relacji pomiędzy byłymi partnerami.

„Specjaliści” służą pomocą

Z myślą o biednym rozwodniku którego głowa zaprzątnięta formalnościami nie ma czasu i ochoty na organizowanie przyjęcia powstały firmy świadczące pełen zakres usług w tej dziedzinie. Od uroczystych kolacji w gronie najbliższych, przez relaksujący czas w SPA w gronie przyjaciółek po cieszące się największą popularnością szalone imprezy w klubach.
Na jakie szczególne atrakcje może liczyć rozwodnik lub rozwódka decydująca się na skorzystanie z usług takiej firmy? Symboliczne rozcinanie kajdanków, palenie aktu ślubu i topienie obrączek to tylko niektóre z proponowanych zabaw.

Choć nie koniecznie rozwód powinien nieść ze sobą poczucie porażki i wstydu, to nie do końca odnajduję sens w organizowaniu na cześć zakończenia związku hucznych imprez. Wbrew temu jak swoje usługi reklamuje organizator mają one służyć przede wszystkim zagłuszeniu negatywnych emocji jakie zawsze niesie ze sobą nawet najbardziej pokojowy rozwód. Czy uważacie, że impreza jest dobrym pomysłem na zakończenie nieudanego małżeństwa? Czy ten trend ma szanse na powodzenie w naszym, konserwatywnym bądź co bądź społeczeństwie?