Depresja jest czwartym najpoważniejszym problemem zdrowotnym na świecie! Do niedawna, nie była ona uznawana za chorobę!
Osoba z depresją albo nie przyznawała się do niej, albo była pozostawiana samej sobie i zbywana słowami "już tak się nie użalaj nad sobą; weź się w garść, inni mają gorzej".
Obecnie coraz więcej ludzi zdaje sobie  sprawę, czym tak naprawdę jest depresja.

Istnieje coraz więcej metod leczenia depresji.
W leczeniu depresji stosuje się powszechnie kilka typów leków przeciwdepresyjnych. Opracowanie i wprowadzenie na rynek farmaceutyku leczącego depresję jest przedsięwzięciem czasochłonnym i bardzo kosztownym, a największa trudność polega na tym, że producent ma szansę poznać w pełni siłę i zakres działania leku oraz, co ważniejsze, jego skutki uboczne dopiero wówczas, gdy preparat zostanie wypromowany i "sprawdzony" przez znaczną liczbę pacjentów. Tymczasem niemal wszystkie leki przeciwdepresyjne mogą wywołać objawy niepożądane, dotyczące rozmaitych narządów i układów.

Depresję można leczyć tzw. przezczaszkową stymulacją magnetyczną. Polega ona na wysyłaniu krótkich impulsów magnetycznych, które przenikają przez czaszkę i zmieniają aktywność elektryczną określonych rejonów mózgu. Terapia składa się z 40-minutowych sesji, podczas których mózg otrzymuje 3 tys. impulsów na minutę.

Najprzyjemniejszą metodą, jednak również najmniej skuteczną jest leczenie snem. Zaburzenia rytmu snu należą do typowych objawów depresji. Jego działania są znikome.