Nikt kiepsko nie wyglądał. Nie było dnia złej fryzury, nie było dnia ponurego nastroju, nie było nawet takiego, w którym nie świeciłoby słońce.
Każdy z jej pokazów jest jak senne marzenie małej dziewczynki, która nigdy nie dorasta. Takiej dziewczynki, która podkrada mamie kosmetyki i zakłada jej wysokie buty.
Nowa kolekcja Jenny Packham nie wyznacza nowych trendów, nie szokuje i nie zadziwia. Jest po prostu zbiorem ślicznych, bajkowych kreacji- błyszczących sukienek z lejącego jedwabiu i szyfonu.
Delikatne kolory, dużo zdobień i falbanek.
Pielęgnujmy w sobie czasami małe dziewczynki…