Wczoraj światem kinematografii wstrząsnęła tragiczna wiadomość o śmierci David Carradine. Aktor został znaleziony martwy w jednym z hoteli w Bangkoku.  Wokół genitaliów i szyi miał zawiązane liny. O dziwo został znaleziony nie w łazience czy pokoju ale w szafie.  Według policji najprawdopodobniej było to samobójstwo, ale nie wykluczają innych możliwości zbrodni.  Tajemniczo związane liny mogą być kluczem do rozwiązania zagadki.

Według porucznika policji aktor mógł umrzeć również w skutek uduszenia się podczas orgazmu bądź zatrzymania się akcji serca. Czyżby w tym czasie w pokoju była z nim kobieta czy może aktor samotnie zaspokajał swoje potrzeby? Jak na razie jest to wielka tajemnica. Z drugiej strony w swojej biografii aktor przyznawał się, do tendencji samobójczych. Aktor głównie zasłynął z ról w filmach walki w tym między innymi  w obydwu częściach Kill Bill. Śmierć aktora jak na razie jest zagadką jednak miejmy nadzieję, że już niedługo zostanie wyjaśniona